the bistro curse.

Friday, 7 November 2014


You hate me, because sometimes I love trying new things. We had about 1,5 hr after our Neurology class, and I really really set my mind on visiting that new place in our city, a place we have never been before but often went by, wondering what it might serve us one day. I seriously fail at having breakfast nowadays. We start classes at 8am every day, which gives me about 3-4 hours of sleep. Damn, I am already losing at keeping the word I gave myself earlier this fall. So I don't focus on breakfasts too much.

I am not sure whether you remember it or not, but earlier this year another bistro in our town really let me down. Is that a curse or something?

I asked A to list things that we found wrong. "You watch all these tv programs, Kitchen Nightmares, Salon Takeover, and so on, and now you can critisize basically anything." A light smile appearing on your face. We're good - I think - and we're getting better at this.


Nienawidzisz mnie, bo czasami kocham spróbować czegoś nowego. Miałyśmy około półtorej godziny po zajęciach z neurologii, a ja tak bardzo nastawiłam się na odwiedzenie tego nowego bistro, gdzie jeszcze nie byłyśmy, ale przechodząc obok, zawsze zastanawiałyśmy się, co tam kiedyś zamówimy. Ostatnio nie udają mi się śniadania. Zaczynamy o ósmej, co daje mi około 3-4 godzin snu. Cholera, już łamię obietnicę daną sobie wcześniej tej jesieni. Tak więc nie skupiam się za bardzo na śniadaniach.

Nie jestem pewna, czy pamiętacie, jak pisałam o innym bistro w naszym mieście, które tak strasznie mnie zawiodło. Wyczuwam klątwę.

Poprosiłam A, żeby wymieniła mi rzeczy, które według niej były złe. "Oglądasz te wszystkie programy, Kuchenne Rewolucje, Ostre Cięcie, itd, teraz umiesz skrytykować właściwie wszystko." Lekki uśmiech pojawił Ci się na twarzy. Myślę sobie, "Jesteśmy dobre, jesteśmy w tym coraz lepsze."

So we ordered ourselves some breakfast.

10pln for a dish of our choice. A picked pancakes with marple syrup, to check whether she makes better ones. The sad part started when they appeared in front of us. I felt sorry for picking that bistro. I felt a bit ashamed that, because of my decision, both of us will leave hungry.

Those pancakes can be called nothing but miniature. There was no marple syrup, but some cherries with seeds inside.

The coffee I received felt like nothing but milk. Don't get me wrong, I love milk. But I could easily get around 4l of it in the nearest grocery, for the price I paid for in that bistro. There was a very kind waiter present. It was nice of him to come up to us and ask whether we were enjoying our meal. Once, twice,... The third time I was already a bit pissed.

At last, another waitress gave us our check, and asked whether we liked everything. "Not really..." We said. She looked at us again, not saying anything. I guess they are used to hearing it there.



To sum up,
A's pancakes are still the best in the whole world, and it doesn't look like it might change any time sooner.

A więc zamówiłyśmy sobie śniadanie.

10zł za danie naszego wyboru. A wybrała naleśniki z syropem klonowym, żeby sprawdzić, czy ona robi lepsze. Smutna część zaczęła się, gdy naleśniki pojawiły się przed nami. Było mi przykro, że wybrałam to bistro. Było mi też trochę wstyd, że przez moją decyzję, wyjdziemy głodne.

Nie można opisać tych pancakes inaczej, niż tylko, że były miniaturowe. Nie było syropu kolonowego, tylko trochę wiśni z pestkami.

Kawa, którą dostałam, smakowała jak samo mleko. Nie zrozumcie mnie źle, kocham mleko. Ale z łatwością mogłabym kupić, za taką cenę jaką zapłaciłam, jakieś 4 litry w najbliższym spożywczym. Był tam też bardzo sympatyczny kelner. Miło, że podchodził do nas i pytał, czy wszystko smakuje, ale za trzecim razem już mnie to trochę zirytowało...

Na koniec, inna kelnerka dała nam rachunek i również zapytała, czy wszystko smakowało. "Nie do końca..." - powiedziałyśmy. Spojrzała na nas, nie mówiąc już nic. Chyba są już przyzwyczajeni do słyszenia takich rzeczy.


Podsumowując,
Pancakes, które robi A, są nadal najlepsze na świecie i nie wygląda na to, aby miało się to zmienić w najbliższej przyszłości.


16 comments:

  1. It is a shame that the food and experience wasn't so great. But at least you know now nowlt to go back! Gorgeous photos per usual.

    Http://dignifiable.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Cóż, przynajmniej dobrze wyglądają na zdjęciach. :D

    ReplyDelete
  3. po trzecim bistro klątwa sie zmieni i wszystko wróci do normy :-) udanego weekendu!! MM

    ReplyDelete
  4. Aw, too bad this place wasn't great. I love getting breakfast out.

    ReplyDelete
  5. Really too bad the food didn't live up to the look of the interior, because I love the style... (the architecture freak speaks up)

    ReplyDelete
  6. Na pewno za trzecim razem uda ci się znaleźć to idealne bistro - do trzech razy sztuka!!! :)
    Uwielbiam pancakes ♥

    http://mademoisellejuliet.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. oh man! sorry to hear that the food was such a disappointment! better luck next time at a better place :)

    rae of love from berlin

    ReplyDelete
  8. Too bad the food wasn't that good, but the photos are really pretty though

    ReplyDelete
  9. As someone that loves food I'm always super sad when the serving is way small and the place is too expensive to just keep ordering more food!

    ReplyDelete
  10. Kasia,
    these photos are stunning! Love the depth of it!
    Nora

    www.noragouma.com

    ReplyDelete
  11. It's a shame that you had another bad experience at a wannabe bistro. In my opinion, some owners just think that the name bistro alone will give their place instant appeal, and don't really care about having a good menu and really good food. If it's just a coffee place why not publicize it as that?

    ReplyDelete
  12. Photos > food, ahah! I always feel frustrated when things are not done right. Specially when it's food we're talking about.

    ReplyDelete
  13. Szkoda Kasiu ! Tak nieraz jest ... Wychodzisz do fanego barku a ukazuje sie ze w talerzyku nedza ale rachunek bogaty !!!! Przyjnajmniej, juz wiadomo, ze tam nie wrocicie ..... Smasznego !!!! Marenka

    ReplyDelete
  14. The the pancakes were on the small side you took a delicious looking photo of them. Maybe you could help the restaurant out with their food photography. Not that you plan on going back! Sorry it wasn't very tasty! At least you still have your favorite place!

    xo
    Tiffy
    CuteLA.com

    ReplyDelete
  15. I am loving your black and whites!

    ReplyDelete
  16. The experience has not be the best, but the way you told it, with a second person narration, is lovely.

    ReplyDelete

© Dipped in Rococo ~ lifestyle in analog Maira Gall.